Posts Tagged ‘zabezpieczenie domu’

To pytanie zadają sobie szczególnie osoby, które z jakiś powodów nie zdążyły ukończyć budowy domu przed nadejściem zimy. W dzisiejszym wpisie poruszymy więc temat zabezpieczenia domu, który nie posiada jeszcze pokrycia dachowego, jak również drzwi i okien.

Czy takie zabezpieczenie w ogóle jest konieczne? Oczywiście. Szczególnie fatalne w skutkach może okazać się tu działanie zamarzającej wody, która dostając się do wnętrza ścian, może spowodować duże szkody.

Ze względu na przemarzanie gruntu, określono normę, według której, głębokość fundamentów budynku nie powinna być mniejsza niż metr. Szczególnie niepożądany jest efekt przemarzania w gruntach wsadzinowych, ponieważ w momencie zamarzania następuje zwiększenie ich objętości i podwyższenie całego budynku. Im więcej kondygnacji tym ewentualne szkody mogą być większe. Przede wszystkim chodzi tu o pekanie ścian piwnic, stropów i fundamentów.

Bardzo ważne jest więc, aby odpowiednio zabezpieczyć budynek przed nadejściem zimy. Przede wszystkim należy obsypać ściany fundamentowe ziemią na wysokość co najmniej jednego metra.

Następnie zasłaniamy wszystkie zewnętrzne otwory budynku, czyli okna i drzwi. Najlepiej z użyciem desek i jeszcze dodatkowo folii. Można również w otworach wyłożyć cegły lub pustaki, oczywiście bez użycia zaprawy zespalającej, czyli „na sucho”.

Należy również folia przykryć otwory znajdujące się bezpośrednio w stropie, jak te od klatki schodowej.

W wewnątrz budynku wykładamy wszystkie ściany piwniczne styropianem o grubości od pięciu do dziesięciu centymetrów i szerokości jednego metra.

Oczywiste jest to, że bezpieczeństwo domu jest jego bardzo ważnym aspektem. Wszyscy chcą się czuć we własnym domu bezpiecznie, dlatego jest to tak ważne. Niestety, dobór najlepszego dla nas ubezpieczenia bywa wyjątkowo trudny i sprawia kłopoty. A jest kilka dobrych sposobów na zabezpieczenie się przed włamaniami. Jednym z najlepszych jest system monitorujący. Należy jednak wziąć pod uwagę, że sam system alarmowy nie wystarczy, bo ten poinformuje nas tylko o samym zajściu zdarzenia, ale nie wspomoże i nie powie, kto jest sprawcą włamania.

Na początku należy się zastanowić nad tym, czy wybrać monitoring czy system alarmowy. Trzeba przyznać, że w każdym domu jest to w dzisiejszych czasach standard, a nie dodatek. Może i jest to droga inwestycja, jednak w żaden sposób nie przekłada się to na wydatki, które będziemy musieli ponieść po włamaniu czy wandalizmie.  W sytuacji wyboru telewizji przemysłowej do swojego domu, można ją prosty sposób dostosować do własnych potrzeb.

Gdy rozpoczyna się przygodę z monitoringiem, przede wszystkim należy się w odpowiedni sposób przygotować, dostosować plan działania, zawierający takie szczegóły jak ilość kamer, rodzaj kamer, okablowanie, zasilanie i inne ważne elementy. Od razu, należy w tym miejscu dodać, że nie ma czegoś takiego jak zestaw uniwersalny do wszelkich miejsc. W każdym domu trzeba dostosować monitoring do konkretnych i indywidualnych potrzeb. Wszystko zależy od ułożenia domu. Od wielkości domu zależy też ilość kamer. Najlepiej, jeśli jest to wielokrotność 4. Ważny jest także ich rodzaj – czyli to, czy będą wewnętrzne czy zewnętrzne.

Najważniejszym elementem systemu monitoringu jest rejestrator. Bez niego żaden system nie będzie miał racji bytu. Urządzenie to nagrywa obraz z kamer i przetwarza go oraz wyświetla na telewizorze czy monitorze LCD. To, na jaki rejestrator wybierzemy, zależy od ilości kamer w domu. Najczęściej stosuje się 4, 8 lub 16 kamer. Wybór dobrego rejestratora to niełatwa sprawa. Podczas decydowania się na niego, należy zwrócić uwagę na kompresję obrazu, najlepiej, jeśli będzie to H.264. Te równie znane, ale słabszej jakości to MPEG-4, MJPEG. Trzeba też wziąć pod uwagę ilość klatek na sekundę. Dla domu mieszkalnego wystarcza 6 klatek na sekundę. Istotna jest również detekcja ruchu, podgląd przez sieć lan, wyjście VGA, port USB do archiwizacji, harmonogram, oraz ważne tryby zapisu.

Następnie, należy wybrać odpowiednie kamery. Przydadzą się nam zarówno kamery zewnętrzne, jak i wewnętrzne. Musimy wybrać pomiędzy czarno-białymi a kolorowymi, kompaktowymi, wandaloodpornymi, Gdy już wybierzemy odpowiednią, musimy zdecydować się na to, jaką odległość powinna monitorować. Na szczęście, najczęściej mamy do czynienia z kamerami, w których można regulować ogniskową.

Mając już odpowiednie kamer i rejestrator, nie możemy zapomnieć o przewodach, wtykach i zasilaniach. Najczęściej zasilanie realizowane jest za pomocą wspólnego przewodu koncentrycznego, który jest zespolony z przewodem zasilającym.

Jeśli dobrze wszystko skonfigurujemy, to będziemy się mogli cieszyć bezpiecznym domem.

Kwestie ubezpieczenia i zabezpieczenia domu zazwyczaj traktowane są albo (w łagodniejszych przypadkach) oddzielnie, albo – co gorsza – jako dwie wzajemnie wykluczające się kwestie (na zasadzie „jestem ubezpieczony, po co mam dodatkowo płacić za alarm). Rzadko kiedy przejmujemy się dokładnym czytaniem umowy, którą zawieramy z towarzystwem ubezpieczeniowym – a potem, w wypadku nieszczęścia i poniesienia strat, wpadamy we wściekłość w przypadku odmowy wypłaty odszkodowania…

Za wyjątkiem tych rzadkich wypadków, kiedy towarzystwo faktycznie próbuje nas oszukać, odmowa wypłaty odszkodowania w znakomitej większości ma uzasadnienie zarówno prawne, jak i zdroworozsądkowe. W kwestii prawnej kluczowym aspektem jest rozdział „wyjątki i wykluczenia” w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia – zawarte są w nim sytuacje, w których TU ma prawo odmówić wypłaty odszkodowania. KONIECZNIE należy się z nim zapoznać – pamiętajmy, że nieznajomość prawa nie chroni przed jego konsekwencjami. Na ogół zresztą – co warto podkreślić – wykluczenia i wyjątki są dobrą wskazówką, co należy zabezpieczyć.

Kwestia zdroworozsądkowa z kolei jest ciężka do zdefiniowania – obejmuje ona wszystkie sytuacje, w których ludzie przejawiają po prostu porażającą beztroskę – całkowicie zaniedbując na przykład zabezpieczenie okien (lub zostawiając je otwarte), zostawiają klucz pod wycieraczką (swego czasu po sieci krążyło zdjęcie drzwi w bloku, na których przyczepiono kartkę z napisem „Tatko, klucz jest pod wycieraczką, wrócę później….”) – i robią dziesiątki innych rzeczy uznanych powszechnie za… cóż, głupie.

Jeżeli więc w trakcie postępowania okaże się, że włamanie nastąpiło z naszej winy – ponieważ, na przykład, złodziej dostał się przez otwarte okienko w piwnicy, znalazł klucz w bucie lub pod wycieraczką albo otworzył „uchylone” okno – nie mamy co liczyć na wypłatę odszkodowania, a w wypadku procesowania się sąd raczej przyzna rację Towarzystwu Ubezpieczeniowemu. Co pozwoli nam uniknąć takiej sytuacji? Myślenie – i odrobina przewidywania.

Zabezpieczenie domu może również wpłynąć na jego ubezpieczenie w sposób pozytywny – towarzystwa ubezpieczeniowe na ogół premiują wszelkie działania które zmniejszają szanse na wystąpienie szkody. Jeżeli więc na przykład posiadamy zaawansowaną instalację przeciwwłamaniową, podpisany kontrakt z agencją ochrony czy też sieć wysokiej klasy czujników – możemy liczyć na obniżenie kosztów ubezpieczenia bądź też rozszerzenie jego zakresu. Pamiętajmy, że zarówno w naszym, jak i ubezpieczyciela interesie leży zapobieżenie szkodzie – a nie naprawa jej skutków.

Szukaj
Reklamy
Reklamy