Posts Tagged ‘dom’
Aby wybudować dom przeważnie potrzebne są dwa sezony, ale nie jest to reguła, gdyż często podczas prac pojawiają się okoliczności opóźniające prace. Dlatego budowę trzeba zabezpieczyć na czas zimy, która nie sprzyja murom z powodu wilgoci i niskich temperatur. W zależności od stopnia zaawansowania prac, należy podjąć odpowiednie kroki.
Jeżeli muru nie są przykryte dachem, należy zrobić prowizoryczny dach z desek i papy lub folii. Trzeba je ułożyć tak, aby woda po nich spływająca wydostawała się poza mury. Jeżeli woda będzie zatrzymywać się w szczelinach murów, to zamarzanie wody spowoduje małe pęknięcia.
Najczęstszym dylematem są okna i drzwi. Zakładać przed zimą czy nie? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy od tego, co zamierzamy robić w czasie zimy. Idealnym rozwiązaniem jest założenie okien już po nałożeniu tynków wewnętrznych, ale przed wykończeniem budynku z zewnątrz. Tynki są mokre, więc ściany muszą „oddychać”. Jeżeli okna są założone przed położeniem tynków, to pomieszczenie trzeba wietrzyć i ogrzewać. Okna i drzwi należy zamontować w jeszcze jednym przypadku – gdy w domu zainstalowano już cenne rzeczy, takie jak piec, kaloryfery itd.
Żeby uchronić się przed złodziejami najlepiej jest założyć alarm i monitoring. Można to zrobić, jeśli w domu jest już instalacja elektryczna. Alarmy przewodowe zakłada się pod tynkami, więc trzeba o nich pomyśleć dosyć wcześnie. Dostępne są także alarmy bezprzewodowe, ale są droższe. Jeżeli chcemy zapewnić domowi kompleksową ochronę, możemy wykupić w firmie ochroniarskiej abonament na monitoring.
Często na placu budowy znajdują się materiały potrzebne do dalszych prac wykończeniowych. I o nich należy się zatroszczyć. Przydadzą się do tego folie, maty, stare koce. Mróz, śnieg i deszcz mogą zniszczyć drogie materiały.
Kwestie ubezpieczenia i zabezpieczenia domu zazwyczaj traktowane są albo (w łagodniejszych przypadkach) oddzielnie, albo – co gorsza – jako dwie wzajemnie wykluczające się kwestie (na zasadzie „jestem ubezpieczony, po co mam dodatkowo płacić za alarm). Rzadko kiedy przejmujemy się dokładnym czytaniem umowy, którą zawieramy z towarzystwem ubezpieczeniowym – a potem, w wypadku nieszczęścia i poniesienia strat, wpadamy we wściekłość w przypadku odmowy wypłaty odszkodowania…
Za wyjątkiem tych rzadkich wypadków, kiedy towarzystwo faktycznie próbuje nas oszukać, odmowa wypłaty odszkodowania w znakomitej większości ma uzasadnienie zarówno prawne, jak i zdroworozsądkowe. W kwestii prawnej kluczowym aspektem jest rozdział „wyjątki i wykluczenia” w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia – zawarte są w nim sytuacje, w których TU ma prawo odmówić wypłaty odszkodowania. KONIECZNIE należy się z nim zapoznać – pamiętajmy, że nieznajomość prawa nie chroni przed jego konsekwencjami. Na ogół zresztą – co warto podkreślić – wykluczenia i wyjątki są dobrą wskazówką, co należy zabezpieczyć.
Kwestia zdroworozsądkowa z kolei jest ciężka do zdefiniowania – obejmuje ona wszystkie sytuacje, w których ludzie przejawiają po prostu porażającą beztroskę – całkowicie zaniedbując na przykład zabezpieczenie okien (lub zostawiając je otwarte), zostawiają klucz pod wycieraczką (swego czasu po sieci krążyło zdjęcie drzwi w bloku, na których przyczepiono kartkę z napisem „Tatko, klucz jest pod wycieraczką, wrócę później….”) – i robią dziesiątki innych rzeczy uznanych powszechnie za… cóż, głupie.
Jeżeli więc w trakcie postępowania okaże się, że włamanie nastąpiło z naszej winy – ponieważ, na przykład, złodziej dostał się przez otwarte okienko w piwnicy, znalazł klucz w bucie lub pod wycieraczką albo otworzył „uchylone” okno – nie mamy co liczyć na wypłatę odszkodowania, a w wypadku procesowania się sąd raczej przyzna rację Towarzystwu Ubezpieczeniowemu. Co pozwoli nam uniknąć takiej sytuacji? Myślenie – i odrobina przewidywania.
Zabezpieczenie domu może również wpłynąć na jego ubezpieczenie w sposób pozytywny – towarzystwa ubezpieczeniowe na ogół premiują wszelkie działania które zmniejszają szanse na wystąpienie szkody. Jeżeli więc na przykład posiadamy zaawansowaną instalację przeciwwłamaniową, podpisany kontrakt z agencją ochrony czy też sieć wysokiej klasy czujników – możemy liczyć na obniżenie kosztów ubezpieczenia bądź też rozszerzenie jego zakresu. Pamiętajmy, że zarówno w naszym, jak i ubezpieczyciela interesie leży zapobieżenie szkodzie – a nie naprawa jej skutków.



